Dzisiaj też update, dla odmiany ;) Ale krótki, i bez żadnych dodatkowych atrakcji. Byliśmy w Nakano (tam gdzie Justyna z Martem będą mieszkań) na koncercie orkiestry, złożonej z amatorów. Dziwnie brzmi słowo amator, biorąc pod uwagę, że grali jak ta lala. No ale amatorzy w tym sensie, że nie robią tego zawodowo. Przykładowo dyrygent (który nawiasem mówiąc załatwił nam bilety) pracuje w laboratorium uniwersytetu Juntendo jako naukowiec. A w wolnym czasie jest dyrygentem ;) Było bardzo fajnie generalnie.
W piątek wygląda na to, że szykuje nam się poważne wyjście z siostrą i szwagrem. Profesor szwagra, zaprosił nas na kolacje. Sądząc po tym jak było ostatnim razem, szykuje się straszny wypas ;) Zobaczymy, ale nie będę ukrywał, że smacznego żarcia nigdy za mało ;)
p.s. Po namyśle, natchniony jednym z ostatnich płytowych zakupów:
Flipper still rules, ok?
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
Życze dobrej kolacji!
ReplyDeleteA w ogóle to jestem w szoku Maćku słysząc doniesienia na temat jakiegoś judo... jakiegoś fletu Myślałam, że jedyny sport, który uznajesz to chlanie, a instrument- gitara?
Ja jestem właśnie na etapie wybierania uniwerku na stypendium... dobrze, że w Tokio jest jakieś pińcet i chyba łatwo się zdecydować. Zwłaszcza, że mój promotor mi zasugerował, żeby jednak nie pchać się na Tokyo Daigaku, ani Wasedę bo tam jest milion studentów zagranicznych i będę zostawiona na pastwę losu...
Powiem tak ;) Też chciałbym mieć problem z gatunku, który uniwersytet wybrać ;)
ReplyDeleteJudo bardzo fajne. Disiaj miałem. Ale nie było mega intensywnie, chyba nie będzie mnie wszystko bolało ;)
A Shakuhachi jest całkiem zajebistym instrumentem ;) Wymiatam na nim ;):P
Hm muza ok, ale myślałam, że jakiś flecik zapodasz czy coś...;)
ReplyDeletekurcze...że tak ujmę to mało eufemistycznie: znowuż będziesz trufle zdupcał?:) fajnie...Ty to masz ŻYCIE Maciuś...hm..przywiózłbyś jakiego trufla...albo chociaż sake:D tego co Marta przysłała na szczęście nie spróbowałam, bo sam wiesz co się z nim stało:D
Z truflem to będzie raczej ciężko, ale jakieś sake myślę, ze będzie dało się przywieźć. Wszyscy wiemy co się stało z sake ostatnim razem ;) Brawo Paweł ;)
ReplyDeleteJak wykombinuje jak to zrobić to może nagram siebie jak gram na flecie i wrzucę ;) Co się będę :P