Dzisiaj dzień zakupowy. Wpierw ruszyliśmy w kierunku Harajuku w celu odnalezienia jednego z większych sklepów z gatunku "wszystko za 100 yenów". Sukces generalnie. Udało mi się kupić sporo rzeczy potrzebnych i kilka niepotrzebnych ;) świetne są te sklepy, jestem zdecydowanym fanem ;). Nie wszystko tam kupiłem, więc musiałem udać się do innych sklepów. Koniec końców, kupiłem to:

Co w sumie kosztowało mnie 7362 yeny. Ale duża część z tych rzeczy będzie do końca wyjazdu, np. garnek, czajnik, czarka, noże. A i jedzenie powinno na dłużej starczyć.
W Harajuku widzieliśmy też sklep z ubrankami dla piesków. Nawet nie chce mi się tego komentować;)

Tak, to pies w ubranku świnki ;)
Dowiedziałem się, że zajęcia zaczynają się dopiero 7. Mam trochę czasu aby się do wszystkiego przyzwyczaić. Jutro (dzisiaj w zasadzie) wybieramy się na sobe, więc jeszcze dzień wydatków. Od niedzieli zaczyna się ostre zaciskanie pasa.