Na przełomie marca i kwietnia w całe Japonii wszyscy dostają bzika na punkcie kwitnącej wiśni. Nie inaczej jest w tym roku. Wybrałem się pod chram Yasukuni, który jest bardzo znany z dwóch powodów: po pierwsze, bo bardzo pięknie kwitną tam wiśnie; po drugie jest poświęcony między innymi japońskim zbrodniarzom wojennym. O tym drugim może napiszę kiedyś coś więcej.
Pod świątynią jest totalne szaleństwo. Tłum ludzi, stragany z sake (osake;), piwem oraz przygotowywanym na bieżąco jedzeniem. Każdy trawnik jest zajęty przez młodych ludzi, którzy przychodzą w tym czasie aby się czegoś napić i porozmawiać. Szaleństwo. Wybieramy się na picie pod kwiatem wiśni w środę do Ueno ;) Może być całkiem fajnie.
Kilka zdjęć:



Na picie...? no... Maciuś...:D jak to się mówi.. z deszczu pod rynnę;)
ReplyDeletea kwitnące wiśnie cienko ładne w sumie...u nas też powoli wiosna idzie i biegam w kółko szukając krokusów...:) tylko się nie zrób za bardzo:D
Widze Aniu, ze twardo komentujesz moje wpisy ;) Bardzo fajnie :D
ReplyDeleteTo efekt uboczny upublicznienia Twojego bloga ;)
ReplyDeleteMaćku wypij chuuhaja pod wisienką za mój rychły powrót do Japonii!
ReplyDeleteCo ma wypić? "Chuja"? :D :D :D
ReplyDeleteAha...Maćku...taka uwaga techniczna. Pewnie się czepiam, ale na tym tle ten kolor czcionki powoduje, że średnio się to wygodnie czyta.
fajnie:) jak w "Hanami Kwiat wiśni":)
ReplyDeleteklaud.
ps.no w sumie tez sie chcialam dołączyc do komentarza technicznego. jakbys np.pogrubił czcionke to by sie lepiej czytało.
ReplyDeleteBardzo proszę :)
ReplyDeletea dzięki. teraz jest czad:)
ReplyDelete